Wyprawa II – dzień pierwszy
Decyzja o tym, gdzie pojedziemy zapadła rankiem, nieomalże już w samochodzie. Samochodzie, który zamiast normalnego korka wlewu paliwa posiadał kupioną na stacji zatyczkę, którą dla pewności Snik zakleił taśmą. Wyruszyliśmy około 9:00, za cel obierając zachodnie fiordy. Po drodze jednak – Półwysep Snæfellsnes. Miejsce słynące z pięnych krajobrazów i klifów, ale przede wszytskim z lodowca Snæfellsnes dla nas niestety nieosiągalnego. Kilka fotek poniżej.
Zostaliśmy także zatrzymani przez policjanta na wyboistej drodze 54. Starszy policjant nadjechał z przeciwka w swoim samochodzie terenowym, po czym (jak mniemamy) myśląc, że N jest niepełnoletnia, zawrócił, zatrzymał nas i skontrolował prawo jazdy N…cóz, zdarza się
Po krótkim zastanowieniu obraliśmy droge do Akureyri – dużego miasta(drugiego co do wielkosci miasta Islandii 15tys. mieszkańców) na północy, które od Reykjaviku dzieli prawie 400 km. Na noc zatrzymaliśmy sie w malutkim guesthousie Solgarðar (Brekkugata 6, tel. 4611133), prowadzonym przez bardzo miłą starszą panią o niesamowicie ciepłej barwie głosu. Polecamy to miejsce wszystkim odwiedzającym Akureyri.

October 2nd, 2006 at 9:05 pm
ładne zdjęcia
a policjant nie miał problemów z identyfikacją polskiego prawa jazdy? ;P
15 tys mieszkanców.. mniejsze niz Strzemieszyce
October 2nd, 2006 at 9:24 pm
liczyłam na nowe foteczki
pozdrowienia od krecika
October 2nd, 2006 at 10:46 pm
ja wiem,ze sukces ma wielu ojców,ale dlaczego N w liczbie mnogiej mowi o swoim kochanym tatusiu.Widoki wspaniałe – żałuję ,że nie mogę widzieć to na własne oczy. Illlle km na godzinę można po takiej drodze grzać?
October 5th, 2006 at 11:47 am
Bo dzwoniliśmy do taty N i taty Snika. Po drodze asfaltowej maksymalnie 90 km/h, po takiej zwirowej 80 km/h. Ale chyba tylko samochodem terenowym…
April 26th, 2010 at 11:08 am
Zazdroszczę.. też mi się marzy wyprawa po Islandii.. http://islandia.national-geographic.pl/islandia.html