Obiad z lasu
Nuda sobotnia skłania do podejmowania dziwnych decyzji. Na przykład – wzięcia byle jakiego autobusu i wybrania się nad jezioro
Mimo poprzednich doświadczeń z grzybami w parku narodowym, nie spodziewaliśmy się jednak, że wrócimy z siatką maślaków oraz kozakiem
co załatwiło kwestię obiadu – zupa prawie-grzybowo-jarzynowa z kozaka i dwóch maślaków oraz “smażonka” (?) z maślaków. Może mało wyszukane, ale ile radości ^^ Efekty gotowania można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Acha – spotkaliśmy także bardzo miłego kota (kotkę?), ale jego natarczywy sposób łaszenia się sugerował, że chetnie poszedłby z nami do domu…Widzieliśmy także tajne więzienie CIA – ukryte zaraz przy głównej drodze wlotowej do Reykjaviku…A co…najciemniej pod latarnią. Ciekawe, co powie pan Busz, gdy opublikujemy tę sensacyjną wiadomość.

September 17th, 2006 at 1:32 pm
ale grzyb O.o
a kot jakiś zwyczajny jak na islandie
a można zbierać w parku narodowym grzyby? :>
September 17th, 2006 at 1:35 pm
Kot miał śliczne kolory…to jest oczywiscie kozak…a grzybów na pewno zrywać nie wolno, nawet nie wiemy czy wolno zrywać te, które zerwaliśmy wczoraj…
September 17th, 2006 at 1:43 pm
ważne że wiecie czy można je jeść
September 17th, 2006 at 4:22 pm
a zdjecia tajnego wiezienia jakies sa?
September 21st, 2006 at 3:45 pm
rewelacyjne grzyby, choc do “smazonki” wrzucilabym jajka
N – widze, ze (wreszcie) znalazlas dla siebie torbe
January 4th, 2007 at 6:45 pm
Nie tylko tajne więzienia tam są, jest ogromna podziemna elektrownia termojądrowa i trzy podziemne bazy wojskowe, jako iż Amerykanów nie ma już na Islandii więc Bush się tym nic a nic nie wzruszy:D
Gratuluję Maślaczków, niedaleko Þingvellir jest sporo prawdziwków :]